Opublikowany w Dekoracje, Patchwork

Wyszywane obrazy – Wall hangings


Cześć 🙂

Na zmianę z masową produkcją toreb typu listonoszka (no trochę przesadzam, zabieram się zaledwie za drugą) szyję sobie obrazki. W rzeczywistości jednak najwięcej frajdy sprawia mi tworzenie takich nieużytecznych rzeczy jak ta:

mewy

Jest to wyszywany obrazek na ścianę. Każdy z nas – szyjących ma zapewne mnóstwo ścinków i taki obrazek to fajna forma wykorzystania ich.

Proces powstawania wygląda mniej więcej tak:

1. Najpierw powstaje tło – odpowiedniej wielkości kawałek tkaniny, najlepiej bawełny 100% można naprasować na jakieś wzmocnienie np. flizelinę

2. Rozumuję, że mamy już wizję, ja moją wizję wytworzyłam z kilku inspiracji w postaci zdjęć morza z Printerest + obrazów wyszywane z tego źródła: http://www.johilltextiles.co.uk/wallhangings.php (aktualnie strona nie działa, nie wiedzieć czemu)

3. Ja sobie swoją wizję – skompilowaną w głowie z tychże wymienionych źródeł – namalowałam jeszcze dodatkowo pastelami suchymi w postaci szkicu.

4. Teraz wizję zaczynam przekładać na tkaniny,  zbieram sobie z moich ścinków te, które uznaję za dobrane kolorystycznie.

5. Potem naszywam warstwami tło, wycinam odpowiednie ścinki w określone kształty i przyszywam warstwami, czasem dodaję trochę przezroczystości -(może to być tiul), aby zgasić zbyt mocny kolor tkaniny, tak zrobiłam w przypadku żółtej tkaniny na tym obrazku. Żółty był tak mocny że przyciągał wzrok w jeden punkt.

6. W następnej kolejności przyszyłam te boczne bale drewniane i siedzące na nich mewy, w takiej najprostszej tkaninowej postaci.

7. Powiedzmy że mam już zakończoną zabawę z tkaninami, czas na pikowanie. Wymieniamy stopkę na stopkę do pikowania i robimy linie. W moim przypadku było to trochę jakby fal i te zakrętasy na piasku.

8. A teraz żmudna zabawa z koralikami.Już dawniej nazbierałam kolorystycznie pasujące koraliki, ponieważ już dość dawno miałam plan uszycia morza. Teraz spędziłam tylko kilka godzin przy TV  🙂 przyszywając je.

9. No i gotowe!  Praca artystyczna się skończyła, czas na wykończenie.

Z tyłu przyszywam tkaninę, żeby ukryć te ściegi które powstały z tyłu, wyrównuję obrazek, obszywam lamówką, tworzę tunel tkaninowy który mieści deskę, na której ten obrazek będzie wisiał. Przyrządzenie odpowiedniej deski pozostawiam w rekach fachowca (pozdrowienia dla Męża!)

i La Finito, mój już wisi… kolej na Wasze ! 🙂

a przy okazji COŚ WAŻNEGO:

prośba o pomoc dla schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Józefowie, brak prądu z powodu długów : skutkuje m.in. brakiem wody, bardzo ciężka sytuacja, jeśli możecie wpłacić choć 5 pln za konto PGE podane tu: http://jozefow.eadopcje.org/newsy.

 

pozdrawiam

Olga

 

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s