Opublikowany w Szycie dla domu i siebie, Tutoriale

Posłanie dla psa ze starych dżinsów


W książce „Etyka w modzie” Magdaleny Płonki przeczytałam, że do wyprodukowania jednej pary dżinsów zużywane jest 10 tys. litrów wody. (Przy okazji przytoczę inną daną dla patchworkowców: do produkcji 1kg bawełny zużywa sie od 7 – 29 tys litrów wody).

Nie trzeba z resztą długo szukać, żeby znaleźć inne argumenty przemawiające na niekorzyść produkowania dżinsów: http://www.ekonsument.pl/a66496_jeansy_kochane_przez_konsumentow_%E2%80%93_zabojcze_dla_pracownikow_i_srodowiska.html

Wg mnie to 10 tys litrów wody to stanowczo za dużo, żeby beztrosko kupować dżinsy i beztrosko je wyrzucać po jakimś czasie użytkowania, zwłaszcza że urok dżinsów polega na tym, że im bardziej zużyte i starsze tym lepsze 🙂 Niczym stare wino.  Odkładałam więc od momentu przeczytania tej książki wszystkie stare dżinsy, które przez użytkowników z mojej rodziny zostały uznane za „nie nadające się”. Większość tych odpadów była jak najbardziej uzasadniona, gdyż trudno nosić spodnie o 10 cm za małe kiedy się przyrasta rocznie tyle ile moi synowie.

O dziwo jednak, są ludzie którzy naprawdę to robią! Naprawdę kupują nowe dżinsy i wyrzucają stare! A przecież ta tkanina to samo złoto 😉

Wreszcie nadszedł moment kiedy uzbierałam na tyle pokaźny zapas że nadszedł czas je wykorzystać. Pogoda w ubiegłe święta bardzo sprzyjała… tzn sprzyjała szyciu 😉

Więc powstało posłanie dla psa ze starych dżinsów. Oto ono:

IMG_5848

Posłanie spotkało się z wielkum szacunkiem ze strony mojego psa. Szacunek został wyrażony w ten sposób, że jeszcze nie zostało nadgryzione. Nad poprzednim posłaniem Masza pastwiła sie niesłychanie.

Bardzo zachęcam Was do ponownego używania w taki lub inny sposób starych dżinsów.

Materia jest to bowiem znakomita, sami popatrzecie:

IMG_5803

A teraz umieszczę szybki tutorial na posłanie dla psa: (wresja rozbudowana w przygotowaniu)

Potrzebujemy: stare dżinsy w ilości wystarczającej, ocieplina (najlepiej ze starego legowiska, jak recycling to do końca ;-))

1. Tniemy stare dżinsy na kwadraty, moje były wielkości 15 na 15 cm. Jak łatwo policzyć na bazie powyższego zdjęcia: było ich 32 sztuki.

2. Zszywamy jak patchwork tak, bo powstały dwa kwadraty cztery na cztery. Powstaną kwadraty około 50 cm na 50 cm. Dokładna wielkośc nie ma znaczenia, z pewnością będą jakieś straty podczas procesów „wyrównawczych”

3. Teraz produkujemy oparcie. Bierzemy duze spodnie dżinsowe i wycinamy nogawki, powstaną cztery cześci jeśli przetniemy wzdłuż szwów. To muszą być cztery jednakowe części.

4. Zszywamy prawa do prawej na dłuższym z węższych brzegów. I tu przydałby sie rysunek… Cóż, będzie w przyszłości.

5. Powstają nam dwie bliżniacze strony oparcia.

6. Układamy starannnie jedną stronę oparcia prawą stroną do prawej naokoło jednego z powstałych kwadratów – przyszywamy. Tu uwaga: oparcie powinno sie jakoś sensownie kończyć – najlepiej wraz z końcem boków legowiska. uff, znowu rysunek…. Zostawiamy około 20 cm przerwę w trakcie szycia gdzieś pośrodku – będzie ona służyć przewleczeniu legowiska na prawą stronę i wypychaniu go ociepliną.

7 To samo robimy z drugim „ramieniem” i drugim kwadratem.

8. Teraz przykładamy odpowiednio jedną powstałą część legowiska do drugiej powtsałej cześci. Ramiona mają byc przyszyte do siebie. Kwadraty tylko tam gdzie nie sięgnęły ramiona (teraz to już chyba skomplikowałam na maksa ten opis)

9. Przyszywamy, przewlekamy na prawą stronę. Wypełniamy dół, czyli tam , gdzie jest podgłoga, czyli tam gdzie są kwadraty i tu uwaga: ja wypełnilam dość grubo a ocieplina nie powinna się przesuwać, więc tu wkracza szycie ręczne: przymocowujemy trzy warstwy: podłoga od spodu, ocieplina, wierzch podłogi takimi ręcznymi szwami jakbyśmy przyszywali guzik – ja to zrobiłam w środku małego kwadrata, widać na zdjęciu. Nie należy się zbytnio rozpędzać z tym mocowaniem dopóki się nie wypcha boków 🙂 Bo potem może nie być jak tego zrobić.

10. Wypychamy boki, nadal mocujemy ręcznie trzy warstwy do siebie – chodzi o podłogę. DObrze zrobic to również na bokach podłogi, ładniej sie układa.

11. Zasyzwamy 20- cenymetrową dziurę przez którą to wszystko napychaliśmy.

W zasadzie koniec. A teraz dla tych, którzy uznali ten opis za kompletnie niezrozumiały 😉

Ja korzystałam CZĘŚCIOWO w tym projekcie z opisu z książki „Sewing in no time” autorki Emma Hardy, nadal dostęna na Amazonie.

ksiazka

Pozdrawiam i życzę: nie wyrzucania starych dżinsów, nie gromadzenia nadmiernej ilości tkanin w przepastnych szafach (pamiętajcie – 7 do 29 tys na kilogram bawełny, no i hmm… to będzie trudne – trzymania się tradycyjnej idei patchworku 🙂 czyli szyjemy z resztek, ścinków, używanych ubrań a nie z nowej, pięknej, amerykańskiej… wiem to może być wręcz za trudne dla nas :-))

Szukajmy też bawełny organicznej!

Ale o tym w kolejnych postach…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s