Opublikowany w Patchwork

Storm at the Sea – Batikowe morze :-)


Drogie Dziewczyny,

powstało dzieło mego życia:-) tzn jedno z dzieł mego życia… może w zasadzie pierwsze z dzieł mojego życia 😉

Szyłam , szyłam, końca nie było widać, wreszcie uszyłam i stwierdziłam, że mimo błędów, on wyszedł tak fajnie, że nie mogę go zepsuć swoim pikowaniem na mojej mini maszynce do szycia. Oto on już po pikowaniu, nie przeze mnie ! Ale zaraz o tym.

Przedstawiam „Storm at the sea” w kolorze Lapis Lazuli:-)

Ci, którzy mnie znają, a raczej moje szycie, wiedzą, że mam wielkie upodobanie w batikach. Żadna siła nie powstrzyma mnie od ciągłego rozszerzania kolekcji batików 🙂 I ten właśnie Quilt powstał z batików o pięknych niebieskich odcieniach, przełamany różowym w kolorze najlepszego marmuru o świcie:-)

Storm at the sea to klasyczny patchwork. W sieci pełno jest tutoriali jak go szyć, oraz wzorów bloków. Wystarczy wpisać w Google : „storm at the sea tutorial free pattern” i naszym oczom ukaże się cała kopalnia wzorów.

Ja ułatwiłam sobie zadanie inwestując w najdroższa linijkę jaką posiadam 🙂 Prezentuje się na dole poniższego zdjecia:

Do linijki dołączona jest instrukcja, jak za jej pomocą konstruować bloki. Jest świetna.

Można również szyć „storm at the see” metodą Paper Piecing, ale jakoś to do mnie nie przemawia. Może dlatego, że nie wyobrażam sobie usuwania później papieru  z quiltu. A może wydaje mi się to pójściem na łatwiznę? Aczkolwiek nigdy nie próbowałam tej metody, więc nie mnie się wypowiadać.

Kiedy zakończyłam quilt, nie mogłam się zmotywować do pikowania . Głównie ze względu na fakt, iż wiedziałam, że nie zrobię tego dobrze na mojej maszynie. I pewnego pięknego dnia oświeciło mnie, że przecież w okolicy mieszka absolutny Mistrz , który może mi go wypikować. Tą metodą mój quil trafił do Agnieszki z Wytwórni Śliczności.

I tak oto trafił na super wypasiony sprzęt:

Ale sprzęt sprzętem, a bez rąk Agnieszki nie byłoby tych czarów, które się odbyły i w wyniku których mój quilt nabrał iście królweskiego wyglądu 🙂

Lepiej wygląda z tyłu niż z przodu :-))

Same zobaczcie to pikowanie !:

To jest pierwszy mój tak skomplikowany quilt , wiec wzdycham do niego teraz codziennie i już marzę, jak kolejny trafi w ręce Agi.

Tym radosnym akcentem kończąc, polecam Wam zabawę batikami, bo to niepowtarzalne tkaniny.

I polecam Wam szycie Storm at the sea, bo efekty można osiągnąć wspaniałe, a możliwości zaprojektowania jego wersji kolorystycznej są nieograniczone.

Życząc Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia w roku 2018 żegnam się na chwilę…

Olga 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s