Opublikowany w Lalki, Patchwork

Szycie „Na ludowo”: lalki, wzornictwo, motywy i tkaniny


Witajcie po długiej przerwie 🙂

(albo się pisze albo szyje ;-))

Ja ostatnio szyję i pakuję. Im więcej pakuję, tym więcej narzekam, że nie mam czasu na szycie. Ale jak nie pakuję i mam czas na szycie, to narzekam, że nikt nic nie kupuje 🙂

Ale przejdźmy do rzeczy… Ostatnio Stowarzyszenie Poslkiego Patchworku zaprosiło Dziewczyny Patchworkowe na spotkanie, na którym będziemy radzić o szyciu patchworków „na ludowo”. (Więcej poczytacie tu:  http://polskipatchwork.pl/index.php/2017/01/17/folko-patchworkowa-burza-mozgow/)

Bardzo się ucieszyłam, bo uwielbiam taką tematykę. Jeśli zobaczę gdzieś tkaniny o ludowych motywach (za wyjątkiem przesławnego „Łowicza”) to toczę walkę i albo w wyniku przegranej staję sie ich posiadaczem albo w wyniku wygranej, nie trafiają do mnie ale śnią mi się po nocach…

Więc trochę relacji foto, aby było wiadomo, o czym piszę:

(tkaniny dostępne w moim sklepie www.lalabaj.pl)

Pod choinkę dostałam zestawik (musiałam napotkanemu św. Mikołajowi długo tłumaczyć włącznie z podaniem linków, jak go namierzyć), z którego powstają lale Tildy w stylu ludowym:

lowiczanka4 lowiczanka3 lowiczanka1

Czasami zbacza mnie w kierunku nieco rosyjskim :

 

Wracając do ulubionego tematu tzw „szmatek”, ostatnio trend subtelnie ludowy pojawia sie w najnowszych kolekcjach holenderskich dzianin:

(Dostępne TU  )

Ostatnio w czasie moich internetowych wędrówek „szlakiem tkanin” natrafiłam na markę Spark of Happiness: http://www.asparkofhappiness.nl/.

Jest to marka holenderska, ale produkuje tkaniny i akcesoria z wzorami ludowymi i z zaskoczeniem znalazłam na ich stronie najnowszą kolekcję „Zalipie”…. Oczywiście natychmiast napisałam maila, czy dobrze rozumuję, że inspiracją kolekcji jest nasze polskie Zalipie. Na co odpowiedziano mi bardzo miło , że owszem i dostałam dwa zdjęcia „dowodowe” 🙂

 

Chyba będę powoli kończyć, bo sama miarkuję, że się rozpędziłam….

Ale obawiam się, że to nie wszystko co mam do powiedzenia w tematyce „ludowej „, bo poczyniłam w Karpaczu ostatnimi dniami całą serię zdjęć 🙂

więc do rychłego usłyszenia/zobaczenia/poczytania?

Olga

 

 

Reklamy
Opublikowany w Lalki

Szycie lalek typu Tilda i innych: wskazówki i porady


Witajcie Dziewczyny 🙂 dzisiaj szczególnie te, które lubią szyć lalki 🙂

Ostatnio zorganizowałam konkurs (https://www.facebook.com/events/1365135390166141/) , który już został rozstrzygnięty, na najpiękniejszą Tildę. Efekty czyli startujące piękności, były fantastyczne! Na wiosnę (luty – marzec 2017) planuję kolejny konkurs tego typu na lalkę Marzannę (ale chyba nie będziemy topić lalek? )

Tym razem warunkiem będzie , aby lalki były szyte przynajmniej w części z tkanin LALABAJ: www.lalabaj.pl. Myślę, że nie będzie to problem o tyle, że wybór jest spory 🙂 To mówię ja, Wasz oddany sprzedawca 🙂 („to mówiłem ja, Jarząbek” ;-))

Ale przejdźmy do rzeczy, czyli kilku porad dla początkujacych a może nawet trafią się takie, które przydadzą się średniozaawansowanym ?

  1. Wykroje

Odwieczne pytanie i na nie odwieczna odpowiedź: skąd brać wykroje ? – z internetu. Ale, żeby zrobić to skutecznie warto zanurzyć się w źródła obcojęzyczne. Najlepiej rosyjskie: http://www.tilda-mania.ru/forum/. Ale dla nie władających tymże językiem  też mam propozycje: wpisać w printerest „tilda pattern” albo „sewing dolls pattern” i mamy tysiace wykrojów do naszej dyspozycji.

Możemy rownież kupić jedną z książek z serii Tilda (ostatnio sprawiłam sobie „Tilda’s winter delights” ) i skorzystać z zamieszczonego tam wykroju.

tilda-pattern

2. Jak wypchać uszytą już lalkę, żeby wyglądała naprawdę d0brze. Przede wszystki, wszystkie jej części należy starannie wyprasować po odwróceniu na prawą stronę. Do wypchania najlepiej użyć kulki silikonowej (na zdjeciu) oraz patyczków do chińśkiego jedzenia. No i zabawa się zaczyna 🙂

kulka

3. Jak uzyskać ładną twarz (albo chociaż przyjazną ;-))

No cóż, zdecydowanie nie jestem zwolennikiem wyszywania, zwłaszcza krzywego 😉 Ale to może mój „odchył” więc załóżmy, że można wyszyć. Ja głosuję jednak za przyzwoitym malunkiem. Na printereście tudzież w innych miejscach w internecie są całe tutoriale na fantastycznie namalowane twarze np. http://cortesecostura.com.br/paps-de-pintura-de-rosto/#more-819

Oczywiście najłaptwiej będzie tym , którzy poćwiczą i po prostu nauczą się malować twarze. Albo chociaż oczy… Powiedzmy, że usta są zbędne 😉 Uwaga na nos ! Nosy źle namalowane potrafią być naprawdę śmieszne 🙂

By sięgnać do przepastnych źródeł polecam wpisać w printerest „tilda doll face painting”. Aaaa, jestem w  raju 🙂 co powiecie na to: http://www.livemaster.ru/topic/960911-master-klass-po-raskraske-kukolnyh-glazok ?

doll-face

4. I moja ulubiona część , czyli ubieramy lale. Tutaj mamy pewłen zakres możliwości. Najprościej skorzystać z gotowych wykrojów (znowu „tilda cloth pattern” albo coś w tym stylu  w Printereście). Albo wchodzimy na poziom bardziej zaawansowany. Czyli sami projektujemy strój> jeśli ktoś potrafi szyć dla ludzi, będzie mu najłatwiej. Jesli nie, tzreba będzie ponownie pokłonić się w kierunku internetu. Warto tylko pamiętać jedną podstawową zasadę: dla ludzi najpierw zszywamy części stroju a potem wykańczamy, czyli podwijamy, obrębiamy itd a dla lalek dokładnie na odwrót.

A z czego korzystamy? Powiem Wam, że jakoś od razu widać, jesli ktoś korzysta z starych tasiemek po babci, chyba że to naprawdę porządne „przedwojenne” tasiemki ;-). Efekt jednak również zależy od użytych tkanin i tasiemek, tudzież guzików i innych. Na pewno warto wziąć również pod uwagę skalę. Dziwnie wyglądają guziki większe od lalki twarzy.

I tym samym kończę oddając się blogiej, przedświątecznej atmosferze (pierogi, pasztet, choinka, walka na łokcie o karpie…) 😉

Zdrowych, Wesołych i Spokojnych Świąt oraz pięknych „szyciowych” prezentów pod choinką !

Olga

ps. a, nie zapomnijcie o wiosennym konkursie, śledźcie blog i grupę, i sklep , serdecznie zapraszam do niego. Nabór kandydatek na miss zacznie się w lutym .

ps2 zostawiajcie komentarze, chętnie poznam wszystkie blogi o lalkach ! 🙂

Wykończenie

Opublikowany w Lalki

Konkurs na najpiękniejszą Tildę


Konkurs na lalkę Tilda

Witajcie na poście konkursowym ! 🙂

Zapraszam serdecznie do udziału w konkursie na najpiękniejszą Tildę !

 

Konkurs odbywa się na wydarzeniu na FB:

https://www.facebook.com/events/1365135390166141/

 

Oto nagrody:

  • Nagroda pierwsza: zestaw sześciu tkanin , każda wielkości 1m na 140 cm , widoczny na zdjęciu:

nagroda1

 

  • Nagroda druga: zestaw pięciu tkanin , każda wielkości 1m na 140 cm , widoczny na zdjęciu:nagroda2
  • Nagroda trzecia: zestaw pięciu tkanin , każda wielkości 1m na 140 cm , widoczny na zdjęciu:nagroda3

A poniżej znajduje się galeria prac, zapraszam do zamieszczania swojej pracy i obejrzenia innych:

 

 

Opublikowany w Lalki, Tutoriale

Jak uszyć lalkę Matrioszkę – tutorial


Ostatnio pod wpływem rozmów o kulturze rosyjskiej uzyskałam natchnienie w kierunku uszycia lalek Matrioszek. Wykonałam z trzy egzemplarze średnio udane zanim doszłam do kolejnego, który już uznałam za całkiem fajny.

Przydać się może jako poduszka do szpilek.

DSCF4275

Swoimi doświadczeniami pragnę się z Wami podzielić.

Czego będziemy potrzebować? Otóż:

  1. Wykroju, który sporządziłam: Wykrój Matrioszki . Dobrze by było, gdybyście mieli możliwość jego wydrukowania. Wykrój zawiera tułów i podstawkę.
  1. Kawałki tkaniny w co najmniej dwóch kolorach (więcej, jeśli mamy ochotę na więcej lalek), myślę że ćwierć metra będzie wystarczająca.
  2. Niewielkiego kawałka tektury (podstawka)
  3. Czegoś do wypchania lalki, w moim przypadku jest to kulka silikonowa ale nada się też zwykła wata
  4. Farb do tkanin do pomalowania twarzy, ale jeśli nie macie to wyszyjcie twarz kolorowymi nićmi
  5. Flizelina do podklejenia twarzy by się przydała, ale nie jest absolutnie konieczna
  6. Oczywiście maszyna do szycia !
  7. Kolorowe tasiemki, guziki, włóczki i co tylko nam wpadnie do głowy 🙂 Tu mamy miejsce na kreatywność.

 


 

TWARZ:

Zaczynamy od twarzy i to chyba jest najtrudniejszy element. Należy wyciąć z tkaniny koloru beżowego kółko takiej wielkości, aby zmieściło się swobodnie w obrębie wykroju tułowia. Kółka można przyprasować do flizeliny (łatwiej też na takich malować). I następnie trzeba użyć swoich umiejętności aby wykreować twarz 🙂 Albo farbami do tkanin, albo kredkami, albo wyszyć nićmi. Nieudana twarz może zepsuć cały późniejszy efekt, więc warto próbować do skutku. Mi pomagał Tata, więc twarze pomalował mi hurtowo 🙂 :

twarze

TUŁÓW:

Szykujemy sobie tkaniny, możemy również hurtowo 🙂 Ja zauważyłam, że szybciej się szyje, jeśli robi się kilka rzeczy naraz tzn szyjąc lalki, ja robię od razu kilka. Co prawda potem mam kłopot, co z nimi zrobić 😉 ale przynajmniej prawie za „jednym zamachem” staję się posiadaczem kilku.

Kolorowe kawałki tkanin składamy prawa do prawej i przeszywamy po prostej a potem rozprasowujemy szew. Robimy to po to, aby mieć dwukulorowe lalki. Kawałki po zszyciu w dwukolorowe mają być takiej wielkości, aby zmieścił się tułów.

DSCF4251

DSCF4250

Wycinamy wykrój i odrysowujemy z tyłu tkanin, tak aby linia na wykroju była wpasowana w miejsce łączenia tkanin:

DSCF4253

Musimy mieć co najmniej dwa takie tułowia na jedną lalkę a odpowiednio więcej na większą ilość lalek.

Wycinamy tułowia w odległości około 0,5 cm od szwu (zapas szwu).

DSCF4257

 

Teraz czeka nas najprzyjemniejsza część projektu, czyli zdobienie tułowia. W tym przypadku (tzn moim 🙂 jest to zrobione tylko z jednej strony.

Więc ja zrobiłam to następująco: równo przypięłam twarz i tasiemki, tak jak widać na zdjęciu i przyszyłam na maszynie bardzo blisko brzegu. Można ściegiem aplikacyjnym ale ja zrobiłam to zwykłym ściegiem prostym. Przyprasowane na flizelinę twarze nie będą się zbytnio strzępić a odrobina strzępienia doda im uroku.

DSCF4258

 

Teraz składamy ozdobiony tułów do części nie ozdobionej prawa do prawej, uwaga na linię oddzielajacą głowę – złożenie ma być idealnie równo wg tej linii. Spinamy szpilkami i zszywamy. Teraz czas na podstawki.

PODSTAWA

Korzystając z wykroju wycinamy kółko – podstawkę z tkaniny i drugą z tektury (oczywiście dla większej ilości lal – odpowiednio więcej sztuk).

Przyszywamy kółko z tkaniny do dolnej części tułowia zostawiając kilka centymetrów przerwy, najlepiej z tyłu lalki. Po przyszpileniu wygląda to tak:

DSCF4270

Odwracamy lalę przez powstały otwór. Jeśli się pogniotła – prasujemy i wypychamy dokładnie kulką silikonową (lub czym innym). Bardzo dokładnie i na bogato ;-). Jeśli włożymy za mało kulki silikonowej, lalka będzie się marszczyć np. na szyi. Na koniec wkładamy tekturkę , jeśli się nie mieści – przycinamy trochę równo na około.

Następnie zaszywamy ręcznie ściegiem przynajmniej zbliżonym do krytego :-). Lalka powinna stać dzięki podstawce.

Ach, byłabym zapomniała, ja moje jeszcze pudruję różowym pudrem posługując się pędzelkiem.

I powstają lale:

matrioszki

 

Powodzenia !

Olga

Opublikowany w Lalki

Szycie lalek – rodzaje (Tilda, primitive dolls, lalki waldorfskie itd)


Ostatnimi czasy szyję „hurtowo” tzn zauważyłam, że efekty są coraz lepsze kiedy uszyje się po kolei jedną rzecz tego samego typu przynajmniej kilka razy. Stąd też powstała siostra Marylin czyli Natalia:

IMG_6105

Przy okazji chciałam trochę usystematyzować to, co do tej pory odkryłam w sieci na temat lalek z tkanin.

Ciągle szukam nowych wykrojów, nowych inspiracji i ciągle natrafiam na nowe ciekawostki.

Na bazie dotychczas znalezionych i odkrytych skarbów sieciowych wyróżniłam takowe typy lalek. które możemy uszyć:

1. Lalki typu Tilda

a więc właśnie takie niby – anioły z długimi nogami i rękami i skrzydełkami i niezbyt zarysowanymi twarzami. Podobnież twórczynią Tild jest norweska artystka Finnanger Tone wychowana w Oslo.

Nie wiem kiedy to nastąpiło ale niedawno moda na Tildy pojawiła się w Polsce. Rozprzestrzeniły się straszliwie po wszystkich zakątkach sieci i znacznie mniej po realnym świecie, bo kiedy zapyta się losowo wybranej osoby czy wie jak wygląda lalka Tilda to z reguły nie wie.

Teraz powstają w Polsce już praktycznie masowo Tildy i powstają naprawdę wypracowane, przepiękne jak np. ta: http://www.marchewkowa.pl/2013/03/the-blog-tilded-slightly_25.html

Taka ani nie za dużo, ani nie za mało.

Kiedyś znalazłam blog, gdzie były naprawdę udane egzemplarze ale niestety w natłoku aktualnych blogów tildowych nie mogę go ponownie odnaleźć.

Ale powstają również takie Tildy „na szybkiego” czyli dla kogoś kto ma nieco bardziej „krawieckie oko” widoczne jest że celem było uszycie ich jak najszybciej, żeby można było hurtowo sprzedawać. No i powstają też prawdziwe czarownice. Niektórzy , żeby nie wiem jak się napracowali potrafią bowiem bardzo skutecznie zepsuć efekt a to przybraniem takiej Tildy w jakieś koafiury i turniury a to krzywym uszyciem twarzy albo narysowaniem twarzy itd.

Tu jest bardzo fajny artykuł na temat Tild: http://ilonapatro.com/2012/02/kup-aniola-od-blogerki/

Ostatnio mnei osobiście ciągnie w kierunku uszycia Tild, jakich mało, czyli w strojach ludowych, o tu znalazłam piękne egzemplarze: http://pannakoralina.blogspot.com/2014/07/rzeszowianki.html. Albo też w stroju Gejszy (natchnął mnie kawałek tkaniny, którą niedawno zdobyłam).

Ale tymczasem powstały nieco w oparciu o książkę „Tilda’s spring inspirations” a nieco w oparciu o sieciowe wykroje właśnie one:

Natalia i Marylin Tilda z ksiazka

Ależ się rozpisałam znowuż o tych Tildach, kolej na kolejne lale…

WYKROJE: najprościej zdobyć wpisując w Google lub inną przeglądarkę internetową „tilda doll pattern” albo coś w tym stylu i przejśc do zakłądki grafika.

Prawdziwa kopalnia wykrojów i tutoriali jest tutaj: http://www.tilda-mania.ru/forum/

Acha, oczywiście można kupić książkę z serii „Tilda”.

2. Lalki waldorfskie

To są lalki, które zdają mi się być trudniejsze do wykonania niż Tildy. Nigdy nie próbowałam ich uszyć, więc chyba się nie rozpiszę na ten temat 🙂

Są bardzo ładne i przypominają dziecko, więc z tego powodu mnie do nich nie ciągnie, natomiast dzieci ciągnie chyba bardzo. Takie prawdziwe klasyczne lale wykorzystywane w szkołach i przedszkolach kierujących się metodami Waldorfa.

W szyciu tych lalek ludzie wytworzyli dość poteżną filozofię, tu można przeczytać sporo o tym, jak , dlaczego itd: http://dziecisawazne.pl/dlaczego-warto-uszyc-dziecku-lalke/

Ale ja bym podsumowała krótko: po prostu porządne, zrobione ze starannością piękne lale, o zupełnie innych charakterze niż masowe Barbie itp

WYKROJE: Nie jestem pewna czy to jest taka klasyczna lalka waldorfska ale jak zobaczycie ten tutorial to myślę, że całą Polskę zaleje masa baletnic 🙂 a wiec turorial i wykrój baletnicy:  http://mimindolls.blogspot.com/2014/01/padrao-doll-nkale-bailarina.html

3. Primitive dolls – Lalki prymitywne?

Mam wrażenie że ta moda jeszcze w ogóle nie dotarła do Polski, a zdała mi się całkiem interesująca.

Lale takie jakby grubo ciosane, jakby rysował je człowiek pierwotny, trochę straszne czasami, z reguły ciemne ale …ciekawe.

Wpiszcie sobie do przeglądarki hasło „primitive dolls” i wejdźcie do zakładki z grafiką. Fajnie, nie?

Jeszcze nie wiem o nich nic, jaka filozofia im przyświeca ale już mam ochotę próbować bo mimo że takie prymitywne bywają bardzo ciekawie zdobione.

WYKROJE: no tego jest masa, chyba wystarczy zwyczajnie narysować coś dostatecznie szkaradnego i przerobićna trójwymiar 😉

O, tu jest trochę „prymitywków” : http://www.pinstopin.com/primitive-dammit-doll-pattern/

4. Lalki artystyczne

Zdecydowanie na moje oko najtrudniejszy do utworzenia typ lalki. Ja piszę na moim blogu o szyciu więc i mówiąc „lalki artystyczne” mam na myśli lalki  z tkanin ale nie wiem, czy można ich tworzenie nazwać szyciem bo samego szycia jest może 30 % obok technik „rzeźbienia” ciała, malowania, farbowania i mnóstwa innych.  W efekcie powstają bardzo piękne niekiedy egzemplarze, z pewnością pracochłonne.

Kupiłam sobie niegdyś takową książkę:

creative doll

„Creative cloth doll collection” i czerpiąc odrobinę z niej a ponownie wiele z sieci spróbowałam uszyć najprostszą możliwą lalkę artystyczną. Ogromnie się napracowałam, ale efekt, rzekłabym, taki sobie. Z pewnością będą kolejne próby ale kiedy? może zimą, może na emeryturze, jest to naprawdę pracochłonna zabawa i raczej należy się liczyć z licznymi niepowodzeniami w czasie prób.

WYKROJE: tu się poddaję, posiadanie wykroju takiej lalki to jest naprawdę pół biedy, może nawet 1/10 biedy 🙂 Chyba warto kupić książkę o lalkach artystycznych (obawiam się, że tylko w języku angielskim) i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Aż powstaną np. takie: https://fotki.yandex.ru/users/anyazueva/albums/

 

Na dzisiaj chyba tyle 🙂 Myślę że jest więcej typów lalek z tkanin. Są jeszcze lalki, których nie potrafię sklasyfikować. Takie dośc proste wykroje ale bardzo ciekawe zdobienie, raczej powściągliwe, takie skandynawskie, ale czy to jest jakiś określony typ? :

http://chatkamargot.blogspot.com/?wref=bif

Bardzo mi się podobają. Też zamierzam przetestować swoje możliwości w tej dziedzinie

W kolejnym poście planuję trochę o szyciu ubrań dla lalek, a może o torbach plażowych…. a może jeszcze o czymś innym ?

Koncepcje się zmieniają

Panta rhei

 

Miłego szycia lalek!

Olga

 

 

 

 

Opublikowany w Lalki

Marylin – nie da się żyć bez szycia Tild ;-)


Witajcie 🙂

Nie ma chyba bardziej marnotrawnej czynności (oprócz picia wódki) niż szycie lalek, zwłaszcza w dobie, kiedy ludzkość może je wyprodukować w ilości hurtowej na jakiejś taśmie produkcyjnej. I zwłaszcza w dobie, kiedy część ludzkości postanowiła tworzyć rękodzieło, więc co jak co – ale Tild na rynku nie brakuje. Problem w tym, że nie mogę się powstrzymać i z tego powodu uczyniłam kolejną lalę w stylu Tilda.

Oto Marylin w ogrodzie:

IMG_6059

Patrząc na nią z radością stwierdzam że poczyniłam pewne postępy  w szyciu lalek. Oto moja menażeria, która powstawała w ciągu około dwóch lat:

 

Nie mogę się oprzeć spojrzeniu statystycznemu, więc dziwię się że w 2014 roku uszyłam tylko jedną Tildę 🙂

Mam nadzieję że rok 2015 okaże się bardziej owocny.

 

A tymczasem zdradzę Wam tajemnicę jak stać się szczęśliwym posiadaczem kopalni wykrojów Tild. Otóż należy użyć w Google tajemniczego zaklęcia : Мастер-класс Тильда.

Albo zwyczajnie pooglądać sobie tą stronę: http://www.tilda-mania.ru/forum/12.

Oczywiście można też bardziej trywialnie np. Tilda pattern 🙂

 

Tym miłym akcentem kończąc

pozdrawiam

Olga (nie mylić z Tildą październikową;-))