Opublikowany w Inne, Patchwork, Porady szyciowe

Co to jest Batik i gdzie go kupić ? – dla przyszłych fanów Batiku :-)


Witajcie Dziewczyny 🙂

Po uwielbieniu do patchworku prędzej czy później przychodzi kolejna faza – uwielbienie batiku 🙂

Mnie już dopadło. Nie ma lepszej tkaniny do uzyskania tak subtelnej gamy kolorystycznej patchworku. Efekty użycia batików do patchworku albo art.-quiltów są bardzo ciekawe, ale można go stosować również do wielu innych rzeczy.

Ale zacznijmy od początku, „ab ovo ad mala” 🙂

Zdjęcia dzieł z Batiku znalezione na stronie : IslandBatik

Co to jest Batik:

Batik to tkanina, najczęściej bawełniana, która jest farbowana ręcznie przy użyciu wosku. Na tkaninę nakłada się wosk, aby określone fragmenty tkaniny w postaci wzorów, nie zostały zafarbowane i następnie zanurza w barwniku. W ten sposób powstają ciekawe wzory z fragmentów, które zostały pokryte woskiem. Po zafarbowaniu tkaniny wosk jest usuwany. Proces można powtarzać wielokrotnie z różnymi kolorami i barwnikami, przez co uzyskuje się bardzo ciekawe efekty. Oczywiście można próbować stworzyć batiki samemu! Mam w planie 🙂

Historia Batiku sięga 2 000 lat, a po raz jego początek wywodzi się z Azji. Nie będę się rozwodzić nad historią, ciekawych początków tworzenia batiku  odsyłam do świetnego źródła: http://www.batikguild.org.uk/history.asp.

A więcej o tworzeniu batiku znalazłam tu: http://www.national-geographic.pl/kierunki/batik-obrazy-malowane-woskiem

Na pierwszym zdjęciu z lewej: batiki dostępne w moim sklepie: http://www.lalabaj.pl

Na drugim zdjęciu: batiki ze strony http://www.thesewingdirectory.co.uk/batik-fabric-guide/

Co można uszyć z batiku:

Batik przede wszystkim stosują Dziewczyny szyjące Patchworki, tworząc przepiękne quilty, torby, poduszki, narzuty itd.

Bardzo ciekawym zastosowaniem jest ostatnie fantastyczne Dzieło Joli Sobolewskiej, sami zobaczcie:

I zajrzycje na blog: http://jolcinepasje.blogspot.com/2017/06/okadka-na-album-do-zdjec.html

A Wiesia Pawłowska przecudnie przepikowała batik tworząc Supernovą:

Więcej o Supernowej: http://www.quiltandsmile.pl/2017/06/supernova.html

Patrząc na te cuda, nie sposób się nie uzależnić od batików. Ale czy jest on zarezerwowany tylko dla Artystów? otóż wg tegoż źródła: http://www.thesewingdirectory.co.uk/batik-fabric-guide/ możemy szyć z batiku: torby, ubrania, poduszki i inne akcesoria. Na podanej stronie znajdziecie linki do darmowych tutoriali i wykrojów! Mamy więc co robić przez reszte życia , bo jest ich mnóstwo 🙂

No dobrze, wiemy już co szyć, wiemy jak , nie wiemy tylko nadal skąd właściwie zdobyć owe batiki.

Oczywiście łatwo się domyśleć , że wg zasady wszystkie drogi prowadzą do Rzymu zaproponuję moje zbiory :-): http://www.lalabaj.pl/pl/c/BATIK/81

ale znajcie moją szczodrobliwość 😉 wspomnę też o zasobach innych sklepów.

  1. Lalabaj : http://www.lalabaj.pl/pl/c/BATIK/81
  2. B – craft: https://b-craft.pl/kategoria-produktu/tkaniny-bawelniane/batiki-batiks/#shop
  3. Kiltowo: https://www.kiltowo.pl/pl/c/Batiki/194
  4. Szmatka Łatka: http://www.szmatkalatka.pl/pl/c/Tkaniny-batikowe/191
  5. Wytwórnia Śliczności: stacjonarnie, Praga , stolica 🙂

Hmm, czyżby to już było wszystko? Nic więcej nie znalazłam ale może któraś z Was podpowie? niewielki mamy wybór w Polsce, więc cóż, wszystko w Waszych rękach, korzystajcie  z batików a oferta się rozszerzy.

Ale uwaga na tkaniny batiko – podobne , które nie są prawdziwymi batikami, aczkolwiek bywają bardzo ładne.

Z szyciowym „czuwaj ” 🙂

Olga

 

 

Opublikowany w Inne, Porady szyciowe

Materiały : skład i rodzaje cz. 1; tkaniny na wiosnę i lato


Witajcie 🙂

korzystając z faktu , że w swojej najbezczelnej bezczelności podjął ze mną walkę wirus na 2 dni przed wyjazdem na wyspę niemieckich emerytów, popiszę sobie tu do Was o czymś, o czym planowałam już wczesniej ale nie było czasu. Jest to temat popularny i ujmowany na wiele rodzajów na blogach, ale dołączę ze swoimi „trzema groszami”.

Często dziewczyny na forach szyciowych zaczynają interesować się innymi tkaninami niż dresówka i płótno bawełniane , co niezwykle mnie cieszy. I pojawia się pytanie, z czego można uszyć sukienkę na lato, tudzież inne ciuszki wiosenno-letnie.

Ja też brnę przez mroki ciemności od lat w tym temacie, ale wydaje mi się że widzę już światełko w tunelu 🙂

 

Powiedziałabym w wielkim astronomicznym skrócie, że materiał wyróżniają następujące cechy: splot włókna, skład, grubość, obróbka (uszlachetnianie itd), gęstość. Generalnie nie ma możliwości w zakresie jednego postu rozwinąć tematu do sensownego rozmiaru , więc planuję posty odcinkowe. Dzisiaj przebrniemy przez wszystkie cechy ogółem i dotrzemy do lekkich tkanin na lato.

Zacznę od składu. Mamy włókna naturalne, włókna sztuczne z surowców naturalnych oraz włókna syntetyczne. Żeby było trudniej, oczywiście występują wszelakie mieszanki.

I teraz uwaga: nie będę wyważać otwartych drzwi. Fantastyczny post znalazłam tu: http://styledigger.com/2015/03/rodzaje-tkanin-i-dzianin-poradnik.html

Jeśli go przeczytacie, mamy już załatwiony  podział pod względem składu a także podział na tkaniny i dzianiny. I wiemy już, że nie możemy określać tkaniny słowem bawełna bo może być: batyst bawełniany, satyna bawełniana, płótno bawełniane cienkie, płótno bawełniane grube itd.

 

Dzisiaj chciałam więcej napisać o tkaninach (nie dzianinach, rozróżniamy już :-)), zwłaszcza tych, które są zdatne do szycia na wiosnę i lato. Oczywiście nie zmieszczę tu wszystkich ale spróbujmy dzisiaj porozmawiać o kilku z nich.

  • Płótno bawełniane: to jest to co często na forachi nawet w sklepach jest określane mianem bawełny. Wg mnie myląco bo jak już wiemy, bawełna to surowiec. Nie mówi to nic o grubości, ani splocie. Tak czy owak te najtańsze „bawełny” kupowane w wielu grupach na FB i sklepach to właśnie płócienka bawełniane rózne jakości. Od bardzo słabej do bardzo dobrej. Wg mnie nie nadają się do szycia ubrań, bo bardzo się gniotą. Nadają się na zabawki, patchwork (tu też wybierałabym te lepsze i niestety droższe), różne ozdoby i inne zabawy szyciowe.

  • Popelina: tkana jak płotno, naprzemian nici osnowy i wątku. Skład bywa różny , często nici osnowy mają inny skład niż wątku. Może być zupełnie bawełniana : bawełna 100% i wówczas chętnie stosowana jest na patchwork. Jej wadą jest, że nieco się gniecie w porównaniu z innymi tkaninami odzieżowymi, ale jest tania i jeśli dobrej marki: doskonale nadaje się na letnie sukienki, bluzki itd. Szyje się z niej koszule.

Ma taki splot:

Źródło: http://harringtonandthomas.com/about-our-shirts/the-weaves/

  • Od razu przy okazji wspomnę po krótce inne tkaniny koszulowe, o których nie będę się rozpisywać. Sploty można obejrzeć na dowolnej stronie dobrych firm produkujących koszule np. Oxford, Twill, Royal oxford, Broadcloth.
  • Satyna: kolejna tkanina, świetna na sukienki, koszulki do spania, bieliznę. Bardzo łatwa do rozpoznania, bo ma połyskujący, gładką fakturę. Ładnie się układa, im gęściej tkana i im włókna bardziej skręcone – tym lepsza. Może być wykonana z różnych surowców, również z bawełny.
  • Szyfon: z reguły z jedwabiu, wizskozy albo poliestru. Cienki, przezroczysty, zwiewny. Świetny na sukienki, bieliznę, peniuary. Ale trudny w szyciu i delikatny.
  • Batyst: miękka, półprzezroczysta lekka tkanina, dość luźno tkana. Często z bawełny albo lnu albo poliestru. Również doskonały na letnie ubrania.

Na dzisiaj koniec.

Zajrzyjcie do Twojego Stylu nr 4/2017. Są tam pokazane fajne modele z zastosowaniem wspomnianych tkanin.

Stanowczo powinna nastąpić kontynuacja , bo nie wyczeraliśmy jeszcze n-tej części tematu 🙂 ale szczerze powiedziawszy najlepiej zapoznawać się z tymi tkaninami nie tylko w teorii ale i w praktyce.

czego sobie i Wam życzę

oraz z racji momentu publikazji postu oczywiście Wesołych i Zdrowych Świąt Wielkanocnych !

Olga

 

Opublikowany w Porady szyciowe

Czy warto udać się na kurs szycia? (Ultramaszyna rules! )


Pytanie zadane w tytule postu zapewne zadaje sobie każdy początkujący, a może i średnio-zaawansowany szyjący – samouk.

Czy  w ogóle warto udać się na kurs szycia, skoro jest tyle książek, wykrojów w internecie i coraz większa masa tutoriali. Większość zasobów darmowa, na każdą okazję, łatwo dostępna (chyba, że ktoś mieszka w lesie w Bieszczadach i ma słaby dostęp do Internetu). No cóż, jeśli ktoś zamierza szyć jedynie poduszki, kostki sensoryczne, ewentualnie kocyki, to może się ograniczyć do zasobów sieciowych , tudzież ewentualnie pojedynczego kilkugodzinnego kursu. Ale jeśli chcemy rozwinąć skrzydła, naprawdę warto zobaczyć na oczy prawdziwych fachowców i zapoznać się z ich wiedzą w praktyce 🙂

Ja już wciągnęłam się w kursy i co roku udaję się na co najmniej kilka kursów do Szkoły Patchworku, kilka w Warszawa szyje i jeden dłuuugi do Ultramaszyna. Aktualnie uczestniczę w kursie szycia dzianin w Ultramaszyna i to chyba najlepszy prezent, jaki mogłam sobie sprawić.

Tym bardziej, że Ultramaszyna wyposażyła mnie dodatkowo w piękną nową maszynę do szycia w ramach promocji! ( o tą promocję pytajcie w Ultramaszyna bowiem nie pomnę nazwy; w każdym razie chodzi o powtórne uczestnictwo w kolejnym kursie i przyprowadzenie koleżanki – nowego uczestnika).

ultra

pałacowe wnętrza Ultramaszyna

Miałam tu umieścić zdjęcie wręczenia mi i Agnieszce maszyny, ale niestety jako osoba wybitnie nie nadająca się na model na ściance, wyszłam zbyt… „niewyględnie”. Więc po prostu pożyczyłam sobie zdjęcia do tego postu ze strony FB Ultramaszyny: https://www.facebook.com/ultramaszyna/?fref=ts.

Na jednym kursie w Ultramaszyna już byłam w zeszłym roku (kurs szycia dla początkujących) i mimo nazwy, nauczyłam się tak wiele i poznałam przeróżne tricki a także fajnych ludzi, że skusiłam się na kolejny. Kolejny jest świetny, prowadzi prawdziwy fachowiec, co jest domeną Ultramaszyny.

A dodatkowo są dwie rzeczy, dla mnie niespodzianki, które mnie zachwyciły. Jedna z nich niekoniecznie dotyczy szycia.

ultra3

Taki Widoczek ! z okna nowej siedziby Ultramaszyny

Chodzi mianowicie o nową siedzibę Ultramaszyny, w kamienicy przy Alejach Jerozolimskich. Pomijając fakt, że jesteśmy w samym centrum Warszawy, oglądamy sobie z każdej strony Pałac Kultury i inne cuda (przynajmniej ja oglądam, bo nigdy nie mogę zaparkować tak, gdzie nalezy i potem lecę przez pół Warszawy do owej kamienicy, a wynika to z moich umiejętności) – sama kamienica przedstawia sobą ósmy cud świata.

Stiuki, witraże, ogromne pomieszczenia, piec jakby zabytkowy? zabytkowy? (nie, no chyba ta kamienica jest odbudowana po wojnie?).

Zamiast uważać na zajęciach, oglądam te wszystkie cuda i co zajęcia, okrywam coś nowego !

Druga niespodzianka: na drugich zajęciach dostaliśmy super dzianiny do szycia sukienki! Nie będę pisać od kogo , bo można doczytać na stronach Ultramaszyna a po co mam za darmo robić reklamę konkurencji 😉

ultra2

Ważniejsze w tym momencie jest, że podrzuciłam do Ultramaszyny swoje ulotki, możecie je tam sobie pobierać. Swoje tzn mojego sklepu: http://www.lalabaj.pl. Do którego nieustająco zapraszam !

Więc wniosek: dla mnie warto to mało powiedziane, nauczymy się porządnie szyć, trików ułatwiających, must to have i nice to have, obejrzymy Centrum Warszawy, dostaniemy fajne dzianiny , poznamy ciekawych ludzi a jak się bardzo postaramy, to jeszcze załapiemy się na „wypasioną „maszynę do szycia.

(Hmm… tak mi przyszło do głowy. wczorajszy wniosek mojego syna z doświadczenia hodowli syna: „bardzo się starałem i się udało” :-)) chyba nie o to chodziło twórcom tego zadania ;-))

Z krawieckimi uściskami

Olga

 

 

Opublikowany w Porady szyciowe, Recenzje książek

Jakość tkaniny bawełnianej: fakty i mity


Witajcie Drodzy,

Dawno nic nie pisałam ale chyba jest tak, że albo się szyje albo pisze. U mnie ostatnio jakby więcej szycia, mniej pisania a już najwięcej handlu (czyżby nowa pasja ? ;-)).

Już dawno zaplanowałam sobie, że napiszę również i ja kilka słów o jakości tkanin, gdyż często spotykam się z wypowiedziami w tym temacie i podczas, gdy niektóre są „światłe” to inne są mniej „światłe” 😉

Jak to bywa napisane w przeróżnych magazynach : rozprawmy się z mitami na ten temat ! 🙂

igielniki4

Na zdjęciu: Igielniki dostępne tu:http://www.lalabaj.pl/pl/c/Akcesoria-HANDMADE/53

Zacznę od tego, od czego jakość tkaniny bawełnianej NIE ZALEŻY

  1. Bywa że spotkałam się ze stwierdzeniami typu: jakość bawełny zależy od gramatury…  albo od dekatyzacji … od grubości. Otóż jakość NIE ZALEŻY od dekatyzacji, NIE ZALEŻY od gramatury i NIE ZALEŻY od grubości tkaniny.

Otóż dekatyzacja jest to po prostu wypranie tkaniny w odpowiedniej temperaturze, wysuszenie, wyprasowanie i nijak się ma do jej jakości. Jedyny związek jest może taki, że po wypraniu tkaniny kiepskiej jakości mogą wyglądać już na tyle źle, że będziemy pewni że ten zakup to nie był strzał w dziesiątkę 😉

Podobnie z jakością nie ma nic wspólnego gramatura (podana w gramach na m2) ani grubość. Większa gramatura oznacza większą grubość ale bynajmniej nie oznacza, że dana tkanina jest lepsza. Owszem, z reguły grubsze tkaniny są droższe. Natomiast jakość zależy od czegoś zupełnie innego. No właśnie… od czego?

igielniki-5

Na zdjęciu: Igielniki dostępne tu:http://www.lalabaj.pl/pl/c/Akcesoria-HANDMADE/53

 

  1. jakość ZALEŻY od włókna bawełny. Przede wszystkim jakość zależy od samego początku (ab ovo ad mala :)) czyli od jakości samego włókna bawełnianego.  Najlepsze są włókna bawełny egipskiej. Podobno długie i doskonałe. Czyli wg zasady ” z pustego i Salomon nie naleje” , jeśli włókno będzie słabej jakośći to cudów z niego nie uzyskamy.
  2. Następnie jakość ZALEŻY od procesu obróbki włókna a więc np. skręcenia (spinning) – im większe tym lepsze włókno do dalszych kroków (czyli tkania. Włókno może być również wyczesane (combed) co również podnosi jakość.
  3. Kolejne elementy wpływające na jakość to już sam proces tkania i to ważny współczynnik a mianowicie ILOŚĆ NITEK na CAL. Można by nazwać gęstością tkania. Na przykład dla celów patchworkowych powinno być to minimum 68 nitek na cal.  Zawsze możemy się pokusić o policzenie nitek w kupionej przez siebie bawełnie 🙂
  4. I wreszcie wpływ na jakość MAJĄ procesy wykończeniowe lub ich brak. Bardzo podnosi jakość proces merceryzacji. Nie będę się zagłębiać w chemię i go opisywać, bo w sumie celem tego postu jest wskazanie, że czynniki wpływające na jakość mogą pojawić się w każdym momencie podczas obróbki tkaniny. Zapewne jest to również rodzaj użytych barwników.

igielniki6

Na zdjęciu: Igielniki dostępne tu:http://www.lalabaj.pl/pl/c/Akcesoria-HANDMADE/53

W tym momencie powstaje zasadnicze dla wielu osób pytanie:No to jak odróżnić dobrą tkaninę od złej?

No i niestety, moim zdaniem zależy jakość od ceny. Cudów nie ma. Przynajmniej ja w swojej praktyce „handlarza” obserwuję dość wyraźnie to zjawisko 🙂 Naprawdę bardzo dobra bawełna, jak jedwab gładka, jak stal mocna, niespieralna, nie gniotąca sie albo chociaż łatwo prasująca –  nie będzie nigdy kosztowała 10 pln za 1m.

A poza tym na co zwrócić uwagę? Może na producenta? (w tym trzeba już mieć pewne doświadczenie). Może zwyczajnie kupić tylko kawałek i przetestować: wyprać, wyprasować, dla ambitnych: policzyć nitki, sprawdzić czy nie blaknie na świetle słonecznym, można wykonać nawet kilka testów chemicznych opisanych w książce: „From Fiber to Fabric” autorstwa Harriet Hargrave.

W sumie to moglabym się jeszcze rozpisywać na ten temat ale właśnie… albo pisanie albo szycie 😉 Więc polecam powyżej wspomnianą książkę oraz książkę „Materiałoznastwo odzieżowe” Jadwigi Idryjan-Pajor.

dscf6841

Tak więc bądźcie Dzielne (Dzielni?) bo nie raz przyjdzie Wam się spotkać z niezbyt udanymi tkaninami (jak to mawia moja koleżanka „niewyględnymi” ale zanim uszyjecie patchwork swojego życia, poddajcie tkaninę na ten cel przeznaczoną chociaż DEKATYZACJI 🙂

z Krawieckimi Pozdrowieniami !

Olga

Opublikowany w Porady szyciowe

Kursy szycia w Warszawie


Witajcie 🙂

Dzisiaj na fali ostatniej mojej wyprawy na kurs szycia bluzy dla dorosłych napiszę trzy słowa o kurach szycia w Warszawie.

Osobiście byłam w trzech różnych miejscach, które organizują kursy szycia i szczęściem każde z nich jest bardzo godne polecenia.

***

szkola

Najbliższa moim upodobaniom jest zdecydowanie Szkoła Patchworkuhttp://www.szkolapatchworku.pl/. Jest to niezwykle klimatyczne miejsce stworzone przez Anię Sławińską, gdzie odbywają się najczęściej sześcio – godzinne kursy o tematyce związanej z szyciem patchworków oraz technikami związanymi z tworzeniem quiltów i art-quiltów. Byłam tam już nie raz i nie raz zapewne będę, bo to miejsce przyciąga atmosferą, poznawanymi tam ludźmi i samymi kursami. Pełna lista kursów, jakie są dostępne w szkole znajduje się tu: http://www.szkolapatchworku.pl/index.php/pelna-lista-kursow, aczkolwiek ciągle rodzą się nowe pomysły i powstają nowe kursy.

Pisałam o moich wyprawach do Szkoły Patchworku w poprzednich postach np. https://lalabaj.wordpress.com/2016/05/19/technika-confetti-absolutny-hit-na-liscie-kursow-szkoly-patchworku/

***


13728408_10209279467371024_586936821_o

Kolejne miejsce na kursowej mapie szycia w Warszawie, w którym byłam a raczej bywałam przez dłuższy czas to Ultramaszynahttp://www.ultramaszyna.com/.

Ultramaszyna prowadzi kursy w Łodzi i w Warszawie, które prowadzone są w trybie weekendowym bądź w tygodniu i trwają około pięć – sześć tygodni. W trakcie takiego kursu można się dowiedzieć naprawdę wiele.   Zależnie od umiejętności można wybrać sobie kurs dla początkujących albo średniozaawansowanych. A jako uzupełnienie albo też zupełnie niezależnie wybrać się na kurs konstrukcji i modelowania odzieży. Ja uczestniczyłam w kursie dla początkujących ale mimo, że szyłam już do tego czasu kilka lat, dowiedziała się sporo ciekawych rzeczy, ponieważ uczyła nas bardzo fachowa i doświadczona krawcowa Iwona, która pokazywała różne sztuczki krawieckie, które poznała w czasie swojej wieloletniej pracy. Słowem, skończyłam kurs niezwykle zadowolona i z poczuciem, że przesunął mnie pod względem wiedzy krawieckiej mocno do przodu. Aktualnie wybieram się powoli, na razie w marzeniach, na kurs dla średniozaawansowanych.

Kursy w Ultramaszyna polecam bardzo! Ogromna dawka wiedzy, przemiła atmosfera, dostęp do forum krawieckiego, do tutoriali szyciowych, gotowe wykroje i tkaniny do użytku uczestników.

***

logo-warszawa-szyje-wide

Jeśli ktoś nie ma możliwości uczestniczenia w takim kursie długofalowym, jakie organizuje Ultramaszyna, polecam bardzo kursy organizowane przez Warszawa szyje.

Z reguły są krótsze – ostatnio uczestniczyłam w kursie szycia bluzy z kapturem dla dorosłych, trwającym 6 godzin, a bardzo treściwe. Są to kursy tematyczne, wiec można wybrać sobie interesujące zagadnienie. Ostatnio pojawił się w ofercie również kurs dłuższy, weekendowy dla średniozaawansowanych: http://www.warszawaszyje.pl/kurs-szycia-dla-srednio-zaawansowanych/.  Nie mając doświadczenia, bowiem w nim nie uczestniczyłam, ale patrząc na listę poruszanych zagadnień, będzie to nieco mniejszy zakres niż średniozaawansowany w Ultramaszyna, ale też i tańszy.

Lista zagadnień jest ciągle rozszerzana, a już teraz jest bardzo bogata: http://www.warszawaszyje.pl/kursy/.  Kursy prowadzone są bardzo profesjonalnie przez wieloletnią krawcową i podobnie jak w przypadku kursów w Ultramaszyna, wychodzi się z nich z gotowym ubraniem. co jest dodatkowo ogromną zaletą dla chcących uzupełnić garderobę 🙂

Niezaprzeczalną zaletą jest, że można na nich kupić fantastyczne magazyny z wykrojami dla dzieci i młodzieży z mojego sklepu:-)) :

http://www.lalabaj.pl/pl/c/Magazyny-z-wykrojami-dla-dzieci/30.

Ponadto prowadzone są ciekawe kursy szycia dla dzieci, a to jest oferta niedostępna w innych miejscach a aktualnie bardzo popularna.

 

IMG_3019_

 

Tak więc jest w czym wybierać w Warszawie i myślę, że naprawdę warto udawać sie na takie kursy nie tylko celem nauki, ale i poznania innych zapaleńców. Ja niewątpliwie jesienią ponownie się wybiorę na któryś z kursów i zdam Wam relację 🙂

z szyciowymi uściskami

Olga

ps. przyszła mi do głowy jeszcze taka myśl, a co jak skończę kursy dla średniozaawansowanych? póki co, nie znalazłam nigdzie zaawansowanych.

Opublikowany w Porady szyciowe, Recenzje książek, Ubrania dla dzieci

B-inspired – magazyn z wykrojami dla dzieci i młodzieży


Witajcie 🙂

Wprowadziłam do swojego sklepu holenderskie magazyny z wykrojami dla dzieci i młodzieży, dlatego chciałam opisać Wam, co możecie w tym magazynie znaleźć. Tu można je kupić:

http://www.lalabaj.pl/pl/c/Magazyny-z-wykrojami-dla-dzieci/30

Magazyny z wykrojami B-inspired

Magazyny są chyba nowe w Polsce, nie znalazłam ich w żadnym sklepie.  Ja po raz pierwszy spotkałam się z nimi w moim ulubionym czeskim sklepie. Dlatego zanim zdobędą popularność i będziecie je znali, podobnie jak aktualnie mniej więcej większość z nas wie, co zawierają Ottrobe Design i Burda, napiszę o nich kilka słów.

Magazyny mają 50 stron. Zawierają kolekcje ubrań na dany sezon wiosna-lato albo jesień – zima, które są bardzo sympatycznie przedstawione na zdjęciach. Następnie znajdziemy, podobnie jak w Burdzie zestawienie wszystkich dostępnych wykrojów z rozmiarówką i poziomem trudności. Rozmiary sę od niemowlęcych do aż młodzieżowych ! Z mojego punktu widzenia osoby, którą syn już przerósł, jest to niezwykle cenna właściwość tego magazynu. Wygląda to tak:

DSCF5602

Po prawej stronie powyższego zdjęcia widać wykroje. W środku magazynu są wykroje ubrań na bardzo porządnym papierze. Nie rozpadną się nawet podczas bardzo intensywnego używania 🙂

Niestety z uwagi na sezon warzywnikowy 😉 nie przetestowałam, czy łatwe jest korzystanie z wykrojów… więc pozostawię te testy Wam 😉

Następnie mamy opisy szycia ubrań w kilku językach, niestety nie ma polskiego ani nawet czeskiego 🙂 Hmm, ani nawet rosyjskiego. No cóż, jest angielski! i niderlandzki oczywiście, oraz francuski, niemiecki, hiszpański.  Więc: uczmy się języków 🙂

Dla mnie opisy są ok, ja posługuję się angielskim i jest bardzo jasny. Od czasu do czasu zdarzają się też tutoriale zdjeciowe, jak również opisy szycia zabawek. Pomysły na zabawki są bardzo ciekawe, żadne standardy ! I magazyn nie zapomina o chłopcach, jest sporo propozycji np. na pokój dla chłopca.

DSCF5610

Generalnie zachęcam, bo jestem zdania, że magazyn jest bardzo dobry i warto w niego zainwestować. Znajdziemy w nim kilkanaście do około dwudziestu różnych wykrojów i opisów szycia.

B-inspired DSCF5601 DSCF5605

 

Pozdrawiam i życzę owocnego szycia ubrań dla dzieciaków 🙂

Olga

Opublikowany w Inne, Porady szyciowe

Rodzaje tkanin czyli z czego szyję wiosną :-)


Uwaga, artykuł będzie zawierał lokowanie produktu 😉 A może nawet kilku produktów 🙂

Zastanawiałam się ostatnio nad kilkoma kwestiami tkaninowymi i przyszło mi na myśl, żeby napisać trochę na temat swojej tkaninowej filozofii i trochę o rodzajach tkanin ale bardziej pod kątem, co z czego szyję i dlaczego a nie składu, splotu itd.

Tkanina bawełna 100%

A więc: bez względu na porę roku szyję z bawełny. Głównie patchworki.  Jest to tkanina. Bodajże, że powinna mieć w nazwie specjalizację typu patchworkowa albo pościelowa. Bowiem tkanina tkaninie nierówna. Niby to samo a co innego. Jedna się nie gniecie prawie wcale, a jak się ją wypierze to łatwo uprasować a inna, cóż, jak się upierze to już nie sposób uprasować. No to z jakich szyję ja? Albo z takich z półki środkowej, wiec w cenie około 20 pln za 1m albo z wyższej półki, cena od 30 pln w górę. Bardzo rzadko ryzykuję tą, która właśnie winna się zwać pościelowa zwykła czy jakoś tak – czasami to ryzyko popłaca. Polskie gwiazdki białe na szarym, zielonym albo czerwonym tle miały naprawdę przyzwoitą jakość.

Ale lubię takie:

airplane Nautical

Dzianiny

Więc tak, zimą faktycznie szyję czasem z dresówki, przyznaję się. Aczkolwiek mało szyję ubrań, więc i ta dresówka nie towarzyszy mi zbyt często. Natomiast wiosną i latem nie szyję z dresówki , tylko z lżejszych dzianin.

Ostatnio ze sporą ciekawością zaglądam do tego sklepu z dzianinami: Tkane Esy i Floresy. Ładniutkie dzianiny ale czekam cierpliwie aż pojawi się większy wybór dla dorosłych 🙂

Tkaniny ubraniowe na wiosnę

Ale jednak głównie wiosną i latem nadal ubrania szyję z tkanin. A konkretnie z satyny, popeliny oraz batystu. Popelina również może być pod względem składu bawełną 100%, w zasadzie batyst też. A jednak jest jakaś inna niż bawełna patchworkowa czy pościelowa. Nadaje się na wiosenne bluzki i sukienki. Batyst jest bardzo lekki i przezroczysty więc z reguły wymaga jakiejś podszewki. Chyba więc najbardziej lubię popelinę (z lewej i prawej popelina, po środku podszewka):

DSCF4582

Z daleka omijam szyfon i jedwab. Są dla mnie za trudne, nie polecam początkującym.

Tkaniny dekoracyjne

Bez względu na porę roku  szyję z tkanin dekoracyjnych, uwielbiam je, są różne, tańsze, mega drogie. Z grubym splotem, z wyraźną strukturą, albo zamsze, welury, błyszczące, matowe, co tylko dusza zapragnie. Co można z nich szyć? Torby, obrusy, poduszki, krajobrazy (tak, tak :-)).

Przy okazji zapraszam po sprzedawane przeze mnie tkaniny dekoracyjne (Lalabaj_Cotton na Allegro), z zastosowaniem typowo na poduszki i obrusy, ja szyję z nich aktualnie torby ale myślę, że z powodzeniem nadają się też na patchwork. Aktualnie w ofercie tkaniny nabyte z myślą o Wielkanocy:

DSCF4586

A ta? czyż nie piękna?:

szycie_torby1

A tymczasem szyję torby właśnie z tkanin dekoracyjnych:

DSCF4580

A jeżeli ktoś nie potrafi szyć albo nie starcza mu czasu? a upatrzy sobie jakaś cudnej urody tkaninę? Wtedy może się zgłosić do jednej z szyjących firm i zamówić cokolwiek pragnie. Moja ulubiona, gdzie często zamawiam to, czego sama uszyć nie zdążyłam, to Mère et Fille.

z pozdrowieniami wczesno – wiosennymi !

Olga

 

acha, i taka już naprawdę filozoficzny off-topic. Naprawdę cieszę się, że w Polsce bardzo dużo i coraz więcej osób szyje, kupuje tkaniny, kupuje rzeczy uszyte przez małe, jednoosobowe firmy itp. Głównie dlatego ta moja radość, że dzięki temu część osób zarabia robiąc to co lubi i nie musi się męczyć w korporacjach i biurach.  No przynajmniej ja się męczyłam … Ok, czasami było fajnie ale ogólnie wygląda to jakoś tak 🙂 :

Phillip Neyman

znalezione na FB : Phillip Neyman