Opublikowany w Porady szyciowe, Tutoriale, Ubrania dla dzieci

Jak uszyć t-shirt w godzinę :-)


Witam 🙂

Ok – no może 1,5 godziny 🙂

Tytułem wstępu: kiedy zmagałam się z szyciem t-shirtów dla moich chłopaków i walczyłam godzinami z problemami typu wykończenie dekoltu, ciągle przyświecała mi myśl, że w Bangladeszu chyba by mnie nie zatrudnili. To niemożliwe, żeby szyli tam t-shirt dłużej niż godzinę. W końcu po uszyciu około 10 sztuk, z czego co  najmniej cztery wylądowały w koszu na śmieci, poczyniłam kila odkryć, które nadały sprawie rozpęd. I wczoraj postanowiłam zmierzyć czas szycia t-shirta czy też dzianinowej bluzki przeze mnie. Wyszło około 1,5 godziny.

Zakładam że startujemy z punktu w którym posiadamy gotowy i sprawdzony wykrój. Sprawdzony tzn już wiemy że będzie pasował a nie że rękawy będą sięgać kolan.

I pojawia się pierwsze pytanie: skąd wziąć taki wykrój. Ja już takowy posiadam i po prostu stosuję do wszystkich bluzek i t-shirtów dla syna ten sam póki nie wyrośnie z tego rozmiaru 🙂 Mój pochodzi z https://www.ottobredesign.com/. Ten magazyn zawiera bardzo dobre wykroje.

Ale można też zrobić sobie na podstawie istniejącego t-shirta. Po prostu odrysować. Tutoriali na ten temat jest mnóstwo, np ten: http://indietutes.blogspot.com/2008/01/create-childs-tee-pattern.html

A więc, mamy gotowy wykrój narysowany i wycięty z papieru. W odpowiednim rozmiarze. Pamiętajmy, że taka zdobycz jest reużywalna więc mając dobry wykrój bluzki bądź t-shirta, możemy już się pobawić w szwalnię i wyprodukować całą kolekcję na dany sezon 🙂

Ponadto mamy:

1. Odpowiednią ilość dzianiny, dla dziecka starczy 1 m, ściągacz do koloru – niewiele

2. Maszynę do szycia i byłoby dobrze overlocka albo coverlocka. Ja mam coverlocka więc nie będę tu pisać o overlocku chociaż przypuszczam że użycie go znacznie przyspiesza operację 🙂

3. Szpilki, nożyczki, nici, podstawowe wyposażenie krawcowej

No to ” jedziemy z robotą” :

1. Odrysowujemy wykrój na tkaninie zwracając uwagę na odpowiednie ułożenie włókien. Pamiętamy składać tkaninę prawą stroną do środka i odrysowywać na lewej. Pamiętamy o zapasach na szwy: 1,5 centymetra i na podłożenie rękawów i dołu, powiedzmy po 3 cm.

Ja mam wykrój składający się z : jeden przód, jeden tył, dwa rękawy.

IMG_2639

2. Wycinamy z tkaniny: przód, tył, dwa razy rękaw.

IMG_2646

3. Przykładamy przód i tył prawą stroną do prawej i zszywamy szew na prawym ramieniu . Obrębiamy zapas szwu i zaprasowujemy na tył. Jeśli mamy coverlocka, to oczywiście na coverlocku. Jesli nie to zygzakiem na zwykłej maszynie. Mówi się trudno, nie będzie tak pięknie 😉

4. Wykańczanie dekoltu: I teraz ten punkt, który mnie najbardziej męczył i zużywał czasowo. Wykańczanie dekoltu. Przestałam korzystać z techniki bardziej pracochłonnej i elegantszej opisanej tu:

http://www.bezdomna-szafa.pl/2014/01/obszywanie-dekoltu-dzianina.html

Jest ona bardzo dobra i elegancka ale stwierdziłam ze na mój użytek szybkiego t-shirta zastosuję uproszczoną metodę, w końcu to tylko t-shirt na jeden sezon.

 

Ucinamy pasek ściągacza o szer 5 cm i odpowiedniej długości, długość możemy ocenić po prostu przymierzając do dekoltu.

Zginamy na pół i przypinamy szpilkami prawą stroną do prawej dekoltu, otwartym brzegiem do góry (otwarty brzeg ma być na krawędzi dekoltu), lekko naciągając – na oko ale równo. To jest do osiagniecia przy pewnej wprawie bez mierzenia itp. Lekko naciągamy ściągacz podczas „przyszpilania”. Uzyskujemy coś takiego:

IMG_2666

Przyszywamy na stebnówce z 1 cm od krawędzi dekoltu. Zaprasowujemy w górę. Po prawej stronie obszywamy dekolt. Albo na coverlocku albo podwójną igłą na stebnówce.  Z grubsza: jedna igła na dzianinie przodu a druga na ściągaczu.

Jeśli osiągnęliśmy sukces w tym punkcie to najgorsze za nami 🙂

Sukces po przycięciu zapasów szwów wygląda od tyłu tak:

IMG_2672

 

5. Teraz z górki. Ponownie przykładamy prawą stroną przód do tyłu i zszywamy szew drugiego ramienia. Obrębiamy zapasy szwu i przycinamy równo.

6. Wszywamy rekawy. Przykładamy rękaw prawą stroną do prawej rozłożonego przodu i tyłu, równo przypinamy i zszywamy. Identycznie drugi rękaw, obrębiamy zapasy szwów i przycinamy:

IMG_2677

7. Mamy wszyte rękawy. Pozostaje zszyć jednym ciągiem szew rękawa i boczny szew. Z jednej i drugie strony t-shirta. Oczywiście znowu przyłożone równo prawą stroną do prawej. Obrębiamy zapasy szwu i przycinamy.

8. Zostaje juz tylko obłożenie rękawów i dołu bluzki.  Ja używam coverlocka. Można ponownie użyć podwójnej igły na stebnówce. Podłożyć równo rękawy, podobnie dół i obrębić. U mnie wygląda to tak:

IMG_2680

 

No i końcowy efekt:

IMG_2682

 

A jak uzyskałam ten rysunek motoru? O tym w poprzednim poście: https://lalabaj.wordpress.com/2014/08/17/rysunki-i-aplikacje-na-t-shirtach/

Może tylko małe uzupełnienie do poprzedniego postu: wycina się wzór z freezer-paper najlepiej na macie do cięcia patchworków takim fajnym nożem jak na zdjęciu:

IMG_2649

 

Nie jestem przekonana, że opis jest dostatecznie jasny więc będę wdzięczna za Wasze uwagi 🙂

Życząc powodzenia żegnam się tymczasem.

Olga

ps. zupełny off-topic : czy byłyby Czytelniczki zainteresowane kursem programowania dla dzieci?

 

Reklamy